W piątek popołudniu w odwiedziny do Jasia przyjechali babcia Krysia i dziadek Romek, a razem z nimi ciocia Agnieszka i wujek Janusz. Oczywiście Jasio przywitał się z gośćmi, posłuchał troszkę komplementów, a potem nie mógł się już doczekać kąpieli. W sobotę planowaliśmy spacerek ale pogoda w kratkę nie pozwoliła na to. Babcia twierdzi że mama i tata Jasia doskonale sobie radzą z nowymi obowiązkami i gdyby została w Berlinie, pewnie by się nudziła. Dzisiaj rano goście musieli już wyjeżdżać do Częstochowy.
Tymczasem popołudniu słonce zaczęło świecić mocniej, i postanowiliśmy przetestowacć nowe nosidełko. Janek podczas spacerku spał w najlepsze co jest dobrym świadectwem togo że nosidełko mu odpowiada.
Tymczasem popołudniu słonce zaczęło świecić mocniej, i postanowiliśmy przetestowacć nowe nosidełko. Janek podczas spacerku spał w najlepsze co jest dobrym świadectwem togo że nosidełko mu odpowiada.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz