sobota, 18 lipca 2009

Dzień 12 i 13

Dzisiejszy plan przewidywał, że wujkowie+Rysio+Babcia Basia pojadą do Poznania, Jednak w aucie nie starczyło miejsca. I tak Babcia zostanie z nami do soboty. Tata w pracy zaprosił kolegów z wydziału na ciasto, aby uczcić narodziny pierwszego syna. Kilku kolegów bez problemu dostrzegło podobieństwo na rozesłanych zdjęciach Mamy i Janka.

I nadeszła noc, Janek coraz bardziej odczuwa kolkę, wczoraj zastosowaliśmy: masaż, herbatkę z kopru włoskiego, Lefax, zmianę pieluszki, karmienie i smoczek. Po około półtora godzinnych zmaganiach w których wspomagała mamę Babcia Basia, kolka ustąpiła, a Janek spał od 2 do 7.

Nad ranem tata odwiózł babcię na dworzec i teraz nam trochę smutno. Dziękujemy Babciu.


Brak komentarzy: