
Za oknem śniegu góry, narciarze i snowborderzy, a oprócz tego oczywiście pieski okoliczne szukające głaskających dłoni i plasterka lub jakiegoś innego małego co nieco. A może dałoby się zjechać z tej górki na takim garnku. Oj Janek nie podpuszczaj Taty. Jemu się już zdarzyło zjeżdżać z bardzo wysokiej góry na brzuchu, na pupie, na workach tekturach , sankach kolegach, ale w garnku ...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz