czwartek, 13 maja 2010

Ogródek i Żiółka

Konewka jest super. Kiedy kwiatkom chcę się pić, lub jest sucho deskom na balkonie, można się nią posłużyć i kapnąć tu i ówdzie krople lub dwie. Kwiatki też są w porządku, trochę pachną, czasem jakby za mocna i maja takie pstrokate kolory. Ale tata się uparł że mama je lubi dostawać, wiec pewnie i ja się muszę do nich przyzwyczaić. Jankowi wydaję się że równie mocno co kwiatki, mama lubi ziółka kuchenno-jadalne co by uściślić nie tam jakąś biomasę. Na balkonie można znaleźć oregano, lawendę, szałwię (mama proszona o więcej szczegółów odnośnie tego co rośnie na balkonie) i trzy iglaczki. Właśnie przekwitła azalia (tzn przekwitnie w czerwcu około 10).

Brak komentarzy: