
Po tych niedzielnych obiadach u mamy-taty, nie ma nic lepszego niż spacer i to taki długi spacer. Mama dzisiaj zjadła dwa kotlety i tata powiedział ze jeśli będzie tak robić to z niej atleta wyrośnie i będzie musiała jeździć wagonami towarowymi . Ale mamie to chyba nie przeszkadza, bo w tych wagonach przewożą też fortepiany, a mama chciałaby kiedyś sobie pograć na takim fortepianie . W kwestii formalniej. to jeśli już by przyszło grać mamie na fortepianie w wagonie towarowym to jeśli pociąg by się poruszał jednostajnie, to nawet metronomu by nie trzeba było.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz