Dzisiaj Mama i Tata, poszli na zakupy, co by przygotować Janka na zime, która już czeka w Polsce. Okazało się, że najlepiej Jankowi w czapce niedźwiadka. Jednym słowem Berlińczyk. Po przymiarce w domu, Janek zaczął wznosić groźno brzmiące pomruki, uuuu-aaa-uuuu. Był to sygnał, świadczący o tym, że Janek zaakceptował swoje nowe okrycie głowy i pasuje mu to jak czapka podkreśla jego niedźwiedzi 6-miesięczny charakterek.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz