
Nie tak dawno, męska część polskiej populacji, przynajmniej ta choć trochę zainteresowana mocnym uderzeniem, uległa podziałowi. Prawdziwa rozterka, Adamek czy Gołota, ten czy ten. Oprócz 20 kilo i 10 lat różnicy, medialnie niewielki wybór. Czy to aż tak ważne który z nich, po walce zawsze musi być ten wygrany i przegrany. A jednak w czasie walki Adamek tłukł ile wlezie. Po kilku dniach doszło do walki Heye z Wałujewem. Heye choc podobnie dynamiczny nie bił tak mocno jak Adamek, a Wałujew jakby w innej skal czasowej, zblizonej do tej Andrzejowej. Adamek wzbudził sympatue, chyba tym że bił z szacunkiem, a Heye to pajac. Ale koledzy bokserzy jakoś mi sie zdryfowało, chciałem jedynie zaprezentować jak Janek pięknie trzyma gardę.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz