czwartek, 20 sierpnia 2009

Rodzą się ludzie

Prawie tydzień od ostatniej aktywności na blogu. Wydarzyło się co nieco. Ktoś tam został rodzicami (Gratulacje dla Pawła i Iwony), ktoś wybrał imiona dla swoich bliźniaków, ale o tym na razie sza. Wrócę do niedzieli. Janek wraz z rodzicami wybrał się na swój pierwszy spacer do Zoo. Cóż, niewiele zobaczył bo przespał prawie cały spacer. Natomiast zwierzęta jakby czuły, że w pobliżu jest ktoś fajny. Szczególnie pobudzone były pingwiny i słonie . Te ostatnie oganiając się od muszek posypywały sobie grzbiety piachem, a z daleka myślałem że polewają się wodą. No i zaczął się tydzień 7 , na tę chwilę mama czekała od dawna. Czytaj: "mogę chodzić na taniec," W tym tygodniu zaliczyła już 4 zajęcia. Lubię widzieć ten błysk w jej oczach. Bieganie idzie dobrze chociaż boli mnie trochę stopa. Jakby trochę kostki mi się przestawiają, ale żadnego bólu podczas biegania nie czuję. 30 sierpnia jadę do Szczecina na półmaraton, no i został miesiąc do berlińskiego maratonu - 40 tysięcy biegaczy.


Brak komentarzy: