Popatrz, popatrz i dogoń myślą to, na co patrzysz, jeśli widzisz
A jeśli potrafisz, a potrafisz, wypracuj bezpieczny dystans
Wtedy patrz już tylko wprzód, bo jesteś odkrywca
Kiedy ułożysz wszystkie kawałki możesz nimi żonglować.
Skala szarości i mdłości młodości wymioty do żółci
Skrzeczą kości, syczą nozdrza wzrok ostrzeje.
A niebem mkną skłębione anioły przepromieniowane słońcem
Mkną przed wiatrem lub do/za dniem/nocą
I tylko czas biegnie zawsze clockwise
A jeśli potrafisz, a potrafisz, wypracuj bezpieczny dystans
Wtedy patrz już tylko wprzód, bo jesteś odkrywca
Kiedy ułożysz wszystkie kawałki możesz nimi żonglować.
Skala szarości i mdłości młodości wymioty do żółci
Skrzeczą kości, syczą nozdrza wzrok ostrzeje.
A niebem mkną skłębione anioły przepromieniowane słońcem
Mkną przed wiatrem lub do/za dniem/nocą
I tylko czas biegnie zawsze clockwise

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz